Szymon Dąbrowski w czytelni

Tu znajdują się szczegółowe informacje o projekcie Slow Edukacji:

 
Slow Edukacja - teoria i praktyka w jednym, to możliwe!

Projekt obejmuje:

  1. Krytyczne badania naukowe w obrębie teoretycznych modeli współczesnej edukacji
  2. Badania komparatystyczne praktycznych modeli działania odwołujących się do założeń Slow Life
  3. Projektowanie zmiany w polskiej edukacji publicznej i prywatnej zgodnie z myślą Slow
  4. Praktyczną realizację postulatów filozofii powolności poprzez działanie Niepublicznej Placówki Doskonalenia Nauczycieli "Slow Edukacja"  

Czym jest Slow Movement?

Slow Movement inaczej nazywany ruchem slow, ruchem spowolnienia, ruchem powolności, bezpośrednio odwołuje się do filozofii powolności, czyli świadomego zahamowania, zatrzymania, wstrzymania wszelkich procesów w obrębie działań fizycznych i psychicznych. Podejście to, z jednej strony rodzi się z krytyki wobec tendencji nieustannego przyspieszenia tempa życia obecnego w kulturze XX i XXI wieku w świecie zachodu, z drugiej strony jest propozycją i alternatywą dla tak pojętego życia.
 
Filozofia powolności to zarazem realna filozofia egzystencji, która wprowadza „imperatyw spowolnienia”, by umożliwić świadome postawienie kluczowych pytań: Po co? Dlaczego? To również realna filozofia esencjalna, która postuluje spowolnienie jako cel i wartość sam w sobie. Istotne jest jednak to, że wartość ta nie ma w żadnej mierze prowadzić do długotrwałej bierności czy zatrzymania jakichkolwiek procesów życiowych - zarówno tych fizycznych jak i psychicznych1.
 
W tym przypadku slow, to spowolnienie ruchu, które jest alternatywą dla wszelkiego rodzaju automatyzmów, bezrefleksyjności czy działania spontanicznego, by umożliwić odnalezienie ruchu, który byłby zgodny zarówno z warunkami, jak i osobą działającą w owych warunkach. Innymi słowy spowolnienie lub zatrzymanie o którym tu mowa, nie jest celem samym w sobie w znaczeniu celu ostatecznego, ale raczej jest celem, dzięki któremu możemy osiągnąć inny jeszcze głębiej ukryty cel. Czym on jest? Ujmując to za Carlem Honore, jest to odnalezienie, osiągnięcie i zrozumienie właściwego dla siebie tempa, tempa giusto, czyli własnego wewnętrznego tempa życia2. Jasnym staje się tu fakt, że ww. pomysł, jako postulat łączenia teorii z praktyką natrafia tu na zarzut teorii utopijnej. Czy jednak możliwe jest przezwyciężenie tej sytuacji, wskazać ma poniższa analiza.
 
Slow Movemenet to ruch rodzący się ze sprzeciwu wobec megaszybkości, technologizacji i byciu 24 godziny przez 7 dni w tygodniu dostępnym (online). Pierwotne przekonanie, że technika uwalnia nas i wyzwala z przywiązania do miejsca, pracy, statycznych obowiązków, okazało się dość powierzchowne i złudne. Paradoksalnie przywiązaliśmy się, czy też uzależniliśmy do techniki. Dziś szybki rozwój technologiczny jest wyznacznikiem kultury XXI wieku i w tych też kategoriach staje się kryterium i miarą oceny sukcesu. Szybko to synonim dobrze: szybka kariera, szybki rozwój, szybka technologia, itd. Co istotne projekt slow, odsłania duży potencjał i wartość szybkości (fizycznej, technicznej, wirtualnej, itd.), która jest jawną treścią przekazu kulturowego. Problem rodzi się tam, gdzie korzyści eliminują ze świadomości społecznej koszta, które człowiek dziś musi ponosić za korzystanie z owej szybkości. Ile dzięki temu przyspieszeniu jednak się traci i czy to co utracone może być kiedykolwiek odzyskane? To fundamentalne pytania całego tekst3.

Czym jest Slow Edukacja?
 
Pomysł wprowadzenia spowolnienia w edukacji nie jest rzeczą nową, już w starożytności np. u Platona w Dialogach mamy mowę o powolnej i uważnej nauce, która jest przeciwieństwem szybkich i powierzchownych sądów, niegodnych filozofom4. U św. Pawła Apostoła, szczególnie w listach Nowego Testamentu, autor podkreśla wagę słuchania, ciszy i uwagi w obrębie wychowania i nauki chrześcijańskiej5. Dalej u św. Augustyna z Hippony w Wyznaniach6 i św. Tomasza z Akwinu w Sumie teologicznej7, mowa jest o powolnej i uważnej nauce w kontekście pogłębiania niełatwych prawd wiary. W czasach nowożytnych u Kartezjusza, który podkreślał rolę i konieczność myślenia jasnego i wyraźnego zawartego w Metodzie, jako działań z natury powolnych i nie znoszących pośpiechu, gdzie pośpiech prowadził do błędu8. W Utopii Tomasza Morusa, odnaleźć można dowartościowanie edukacji spójnej i uważnej, gdzie rozwój fizyczny, intelektualny i duchowy muszą iść wzajemnie zespolone, w przeciwnym razie człowiek nie rozwinie się zgodnie ze swoimi możliwościami9. Istotnym głosem w aspekcie uważności w edukacji była Pochwała głupoty Erazma z Rotterdamu. Satyrycznie krytykując głupotę czyli konsumpcję i ignorancję szczególnie kleru, które prowadziły do wychowania młodego pokolenia w barku szacunku wobec rzetelnej nauki i spokojnego życia10. Jednym z przełomowych momentów było opublikowanie w 1762 roku traktatu o wychowaniu, pt. Emil przez Jana Jakuba Rousseau11. Tekst ten rozpoczął nowożytną reformę pedagogiczną przy jednoczesnej krytyce nadmiernych oczekiwań rodziców i nauczycieli, na rzecz dowartościowania węższej lecz pogłębionej edukacji młodego pokolenia.
 
W tym też miejscu należałoby wymieniać jeszcze przynajmniej kilkanaście tytułów wnoszących ważne intuicje dla omawianego problemu. Jednak to dopiero w XX wieku przyspieszenie społeczno-kulturow-technologiczne nabrało tak niebywałego w historii tempa, że potrzeba spowolnienia zarówno w edukacji, jak również w całej przestrzeni egzystencjalnej człowieka zachodu stała się naprawdę palącą sprawą. Zjawiska, które tylko wzmagały kult szybkości to przede wszystkim procesy globalizacji, uniwersalizacji czy też unifikacji, będące również wyzwaniem dla wszystkich dzisiejszych nauk społecznych12.
 
Ruch slow w obrębie edukacji jest opozycją wobec tradycyjnej edukacji, szczególnie w odniesieniu do kultu szybkości w edukacji XXI wieku. Jest tu mowa o szeroko rozumianym projekcie slow education, czyli powolnej edukacji i praktycznych egzemplifikacjach w postaci slow school, czyli powolnej szkole. Współczesnym pomysłodawcą tego podejścia był profesor Uniwersytetu Colorado w Denver Maurice Holt, który w 2002 roku ogłosił manifest wzywający do powołania ruchu powolnej edukacji13. W swoim tekście początkowo przeprowadza krytyczną analizę aktualnego stanu rzeczy, skupiając się na kondycji amerykańskiego systemu edukacji, rozprawiając się z mitami dotyczącymi pozytywnej roli: jednolitość, przewidywalności, mierzalność procesów i wyników edukacji. Następnie buduje model działania w obrębie slow education, który zdaniem autora, odpowiada na potrzeby i dylematy niepodejmowane w praktyce edukacyjnej w Stanach Zjednoczonych.
 
W pierwszej części swojego manifestu Holt bardzo ciekawie przekłada analizę negatywnych skutków społecznych i kulturowych wynikających z fast food na grunt problematyki edukacyjnej. Twierdzi, że obecna od dwóch dekad krytyka negatywnej roli fast food, może być równie celnie zastosowana wobec tradycyjnej szkoły, którą ujmuje w kategorii fast school. Odwołując się do założeń projektu Slow Food, przeprowadza krytykę procesów kulturowo-społecznych, przenosząc wnioski i sugestie na grunt teorii i praktyki edukacyjnej. Po pierwsze, fast food znaczy szybkie jedzenie, które jest biologicznie i organicznie niezdrowe - podobnie ma się sytuacja w edukacji, gdzie szybko to nie tylko niezdrowo, czy też nerwowo, a co najistotniejsze nieskutecznie, gdyż nietrwale. Po drugie, fast food oznacza wszędzie to samo, za czym idzie brak tożsamości kulinarnej człowieka - a w edukacji to brak rozumienia własnej tożsamości indywidualnej. Po trzecie, fast food to wszędzie tak samo z czego wynika zanik kulinarnej świadomości swojego regionu - a w edukacji to brak znajomości własnego - szeroko lub wąsko rozumianego - otoczenia. Po czwarte, fast food znaczy globalnie, czyli po prostu „wszędzie” co implikuje brak wrażliwości i rozumienia różnorodności kulinarnych - zaś w edukacji to wypieranie i eliminowanie różnorodności społeczno-kulturowej.
 
Ideologia fast - jak ją nazywa Holt, wprowadzając korporacyjne reguły i przepisy na konkretne dania i potrawy, przenosi poziom praktyki kulinarnej wyłącznie w sferę teorii. Podobnie dzieje się w edukacji, czego skutkiem jest sytuacja, gdzie system edukacji nie tylko nie odpowiada na tu i teraz obecną sytuację konkretnego człowieka, ale również jest względem niego wyabstrahowany i wyobcowany14.
 
Powyższą analizę Maurice Holt krytycznie przenosi na grunt fast school, zarówno na poziomie teorii jak i praktyki. Krytyka na poziomie teorii, zwłaszcza rozwiązań systemowych, odnosi się do końcowych reform wprowadzonych przez administrację w czasie rządu Georga W. Busha na początku XXI wieku. W tym też czasie administracja państwowa starała się doprowadzić do finalizacji reformy edukacyjnej, która miała zatrzymać wciąż rosnący dystans między USA a najlepiej rozwijającymi się krajami na świecie. Reformy te były skoncentrowane na intensywniejszym przyspieszeniu technologicznym, doprecyzowanym standaryzowaniu treści, jak i ewaluacji procesów edukacyjnych. Co gorsza zdaniem profesora z Colorado, projekt ten był wierną kopią systemu Japońskiego, z którego to sama Japonia już od końca lat dziewięćdziesiątych XX wieku się wycofywała. Z kolei krytyka na poziomie praktyki edukacyjnej fast school dotykała najbardziej relacji nauczyciela i ucznia, jako relacji wyłącznie urzędowych. Nauczyciel w tej logice rozumiany jako urzędnik spełnia wobec ucznia czyli petenta, rolę instytucjonalną i podległą15. Zanika tu cała głębia i potencjał relacyjności, który źródłowo obecny jest w procesie edukacji, gdzie nauczyciel i uczeń stają się dla siebie partnerami w samorozwoju16.
 
Po części analizy krytycznej manifestu slow następuje część odsłaniająca założenia i pomysły ruchu slow w edukacji. Cały projekt opiera się na założeniach filozofii powolności. Życie człowieka jest tu rozumiane jako tajemnica do odkrycia, a nie receptura do zapamiętania i odtworzenia. Znajomości tradycji czyli szeroko rozumianej wiedzy i mądrości płynącej z przeszłości oraz umiejętność „przyrządzenia”, czyli wykorzystania wiedzy wg. własnych potrzeb, stanowi o sile i wartości człowieka17. Postuluje się tu praktykę wolnego czyli świadomego i uważnego życia, dzięki czemu człowiek może żyć przyjemniej i szczęśliwiej. To z kolei umożliwia uzyskanie (po)wolnej przestrzeni na postawienie życiowo fundamentalnych pytań. Kim jestem? Po co jestem? Dlaczego jestem? Co jest sensem, celem oraz istotą mojego życia?
 
Co ciekawe filozofia slow - o czym Holt wprost nie pisze - nie daje tu esencjalnych odpowiedzi, gdyż spowolnienie, które staje się udziałem człowieka skupia jego wewnętrzną uwagę na różnorodnych obszarach egzystencji. Co to właściwie oznacza? W aspekcie filozoficznym pomysł spowolnienia analogicznie do filozofii fenomenologicznej18, staje się dla siebie celem a zarazem metodą osiągnięcia tegoż celu. Celem jest tu osiągnięcie powolności rozumianej jako tempo giusto, czyli właściwe tempo danej rzeczy, sytuacji czy relacji, które to może być osiągnięte na drodze fizycznego, intelektualnego lub duchowego powstrzymania się od działania (wstrzymania-zatrzymania). Z kolei to powstrzymanie umożliwia uzyskanie dostępu nie tyle do konkretnej rzeczy w sensie statycznym czy też ontologicznym, ile raczej do konkretnego ruchu, do konkretnej dynamiki, która pojawia się między rzeczą a podmiotem świadomości tejże rzeczy - mówiąc językiem fenomenologii. Patrząc na tę relację krytycznie rodzi się pytanie czy owa dynamika płynie z relacji między przedmiotem a podmiotem świadomości, czy raczej rodzi się w samym podmiocie świadomości jako reakcji na przedmiot.
 
Ujawnia się tu niejako spór między tradycją dialogiczną i procesualną (w sensie historycznym Heraklita), a tradycją atomistyczną i statyczną (w sensie historycznym Parmenidesa)19. Pierwsza w tym przypadku uznaje, że sama relacja będąc w nieustannym ruchu (procesie) posiada własną - niezależną zarówno od podmiotu, jak i przedmiotu - logikę, energię czy też prawdę. Druga z kolei, podkreśla statyczny wymiar wszelkiej relacji, gdzie zarówno przedmiot jak i podmiot będąc pod wzajemnym wpływem, nie tworzą zewnętrznego „bytu” - relacyjności, ale wyłącznie, wewnętrznie kształtują własną przestrzeń istnienia. Rozstrzygnięcie tego sporu, czy filozofia (po)wolności, skłania się raczej ku propozycji Heraklita czy Parmenidesa, czy paradoksalnie istnieje trzecie rozwiązanie, będzie przedmiotem ostatniej części poniższego tekstu.
 
Na zakończenie swojego manifestu profesor Holt, wskazuje na liczne analogie między projektem Slow Food a projektem Slow Education. Oba podejścia promują regionalność (np. kuchnia regionalna, edukacja regionalna) jako wspólną tożsamość, która ma nie tylko wartość sentymentalną, ale również głęboką wartość kognitywną. Następnie lokalność (np. kuchnia lokalna, edukacja lokalna), rozumianą jako świadomą obecność tu i teraz, dzięki czemu możliwe jest stworzenie realnej wspólnoty oraz odpowiedź na problemy tej ziemi. Kolejną analogią jest indywidualność ale nie indywidualizm (np. moja wrażliwość kulinarna, moja zdolność edukacyjna), dzięki czemu człowiek sam może stać się przedmiotem swojej krytycznej refleksji, w której nie tylko odnajdzie drogę do samego siebie, ale również drogę do tego co zewnętrzne, a zgodne z nimi samym. Elementem niejako scalającym jest tu kategoria slow rozumiana jako sztuka. Po pierwsze, jako konkretna umiejętność i zdolność wykonywania danej czynności na poziomie bardzo zaawansowanym (sztuka pieczenia, sztuka wychowania). Po drugie, sztuka jako artefakt tej profesjonalnej działaności i w tym przypadku (pyszne danie, dobre wychowanie). Oba wymiary wskazują na sztukę, która nie tylko istnieje w przestrzeni (po)wolności, ale też na to, że sam projekt jest jakąś formą uprawiania sztuki (pieczenia bądź uczenia czy wychowania). Pyszne danie czy też ciekawe nauczanie daje również przyjemność, która jest także ważnym elementem całego Ruchu Slow. Dzięki przyjemności człowiek staje się szczęśliwszy i lepiej się rozwija. Należy jednak pamiętać - co dość mocno Podkreśla Holt -, że wspólne podejście nie musi implikować tożsamej praktyki20. Zdanie to pada w kontekście procesów uniwersalizacji i normalizacji, które mógłby dotknąć również samego projektu slow education. Z założenia ruch ten musi pozostań na poziomie wieloparadygmatycznych form praktycznej egzemplifikacji21.

Jak wygląda Slow w Polsce
 
Ruch Slow w zakresie różnorodnych przejawów organizacyjnych w Polsce jest już obecny od kilkunastu lat. Szczególnie mowa jest tu o działaniach i projektach wokół slow food22, slow city23, slow live24, przy jednoczesnym dostrzeżeniu dużej dynamiki procesów pośrednio odwołujących się do filozofii powolności. Jest tu mowa zwłaszcza o slow design (projektowanie), slow travel (podróżowanie), slow fashion (moda) czy slow market (zakupy).

W obrębie polskiej edukacji projekty slow są obecne, jednakże zawsze tylko w sensie pośrednim. Inicjatyw choćby takich jak w Anglii, Hiszpanii, czy Włoszech25, gdzie instytucjonalnie powstają szkoły w paradygmacie slow, w Polsce jeszcze nie dostrzegamy. Co jednak w tym zakresie u nas się dzieje? Od kilku przynajmniej lat na gruncie polskiej edukacji powstają liczne inicjatywy w tym: punkty, przedszkola i szkoły w tzw. modelu edukacji alternatywnej.

Mowa tu przede wszystkim o szkołach montessori, waldorskiej, szkołach demokratycznych czy też społecznych, które najczęściej pośrednio odwołują się do niektórych założeń edukacji (po)wolnościowej. Do tego nurtu należy również cały ruch edukacji domowej. Wydaje się, że nie można mówić tu o bezpośredniej inspiracji, którejkolwiek ze stron, a wyłącznie o wspólnym podejściu realizowanym różnymi praktykami. Model montessori i waldorski posiada wspólne punkty z edukacją slow w aspekcie: pracy z ciszą, eliminacją ocen, stałą metodą projektów, samodzielnością uczenia się, edukacją ekologiczną i wiele innych26. Z kolei model szkół demokratycznych, a raczej konkretna ich realizacja, kładzie nacisk na wartość wspólnoty lokalnej i indywidualności każdego członka szkolnej wspólnoty, zgodnie z myślą demokratyzacji rzeczywistości społecznej. Ze szkołami społecznymi sprawa jest dużo bardziej złożona, gdyż istnieją one w rozmaitych i niekiedy wykluczających się formach organizacyjnych27. Niezależnie jednak od tej złożoności, można spostrzec takie działania, które za wyjątkiem silnych tendencji demokratyzacji, emancypacji czy odzyskiwania wiedzy, posiadają strukturę zgodną z krytyczną refleksją spójną z pedagogiką slow. Mowa tu zwłaszcza o tendencjach czysto społecznych, gdzie ww. szkoły nie tylko podejmują aktualne problemy i potrzeby polskiego społeczeństwa, ale przede wszystkim formują postawy zaangażowania, krytyczności czy twórczości względem otaczającej rzeczywistości28.

Obecny czas w polskiej rzeczywistości społecznej - szczególnie uwidacznia się to w przestrzeni wirtualnej - obfituje licznymi projektami, które w jawnych, bądź ukrytych założeniach odwołują się do filozofii powolności. W sensie socjologicznym można już mówić o pewnym trendzie czy też modzie, który do dziś nie doczekała się szczegółowych analiz29. Jak się zdaje początkowo inicjatywy te, będące konkretną alternatywą i niezgodą wobec zastanej rzeczywistości społecznej były ignorowane i kategoryzowane jako awangardowe bądź wprost anarchistyczne. Dziś obserwuje się zmianę tego trendu, gdzie projekty (po)wolnościowe dotyczą już całej przestrzeni ludzkiego życia, podejmując krytyczną refleksję nad negatywnym wpływem norm i zasad socjalizacji XXI wieku na człowieka. Jeśli ideały WOLNO, WOLNIEJ, WOLNOŚĆ zostaną zrealizowane zgodnie z deklarowanymi założeniami, może okazać się, że ruch slow ma dziś dość dużo do zaoferowania człowiekowi zadręczonemu w nieustannej gonitwie i pośpiechu ku zdobywaniu, posiadaniu, konsumowaniu.
 
 
Zobacz cały tekst dostępny online:

http://wirtualnirealni.irse.pl/27/publikacje#nierownosci-spoleczne-w-trosce-o-otwarcia-horyzontow-edukacji-4

Przypisy:
1. Jest tu mowa o przeciwnej tradycji wobec spowolnienia obecnego np. w tradycji buddyjskiej, która sama w sobie jest wartością i celem, w tym znaczeniu, że prowadzi do oświecenia, czyli całościowego wycofania się ze świata, tzn. osiągnięcia nirwany czyli wygaśnięcia. Zob. M. Zieliński, Człowiek i religie: hinduizm, buddyzm, judaizm, uniwersalizm chiński, chrześcijaństwo, islam, Wrocław 2000, s. 97-100.
2. C. Honore, Pochwała powolności. Jak zwolnić tempo i cieszyć się życiem, Warszawa 2011, s. 50.
3. Zob. E. Luttwak, Turbokapitalizm. Zwycięzcy i przegrani światowej gospodarki, Wrocław 200, s. 5-6.
4. Jest tu mowa szczególnie o sporze Platona - w dialogach reprezentowanego przez Sokratesa - z sofistami, czyli nauczycielami, o treści nauczania oraz formę ich przekazu. Zob. Platon, Uczta; Polityk; Sofista; Eutyfron, przeł. W. Witwicki, Warszawa 2010.
5. Zob. Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Biblia Tysiąclecia, wydanie piąte, 1 List do Tymoteusza 6,3-16, Poznań 2009, s. 1570-1571.
6. Św. Augustyn z Hippony, Wyznania, przeł. Z. Kubiak, Warszawa 1978.
7. Św. Tomasz z Akwinu, Traktat o człowieku - Summa teologii 1, 75-89, przeł. S. Świeżawski, Poznań 1956.
8. R. Descartes, Rozprawa o metodzie, przeł. T. Żeleński, Warszawa 1952.
9. Św. Tomasz Morus, Utopia, przeł. K. Abgarowicz, Warszawa 2001.
10. Erazm z Rotterdamu, Pochwala głupocie, przeł. E. Jędrkiewicz, Warszawa 2001.
11. J.J. Rousseau, Emil czyli o wychowaniu, red. W. Heinrich, Wrocław 1955.
12. Z. Bauman, Globalizacja: i co z tego dla ludzi wynika, Warszawa 2000, s. 25-27.
13. M. Holt, It’s time to start the slow school movement, Phi Delta Kappan 84(4), s. 264-71.
14. M. Holt, It’s time to start the slow school movement…, s. 264-66.
15. Uwidacznia się tu różnica kulturowego rozumienia roli urzędnika państwowego, który w tradycji systemu amerykańskiego jest stroną słabszą i podległą względem petenta. Z kolei w systemie postradzieckim szczególnie przed rokiem 1989, urzędnik państwowy nie tylko był stroną dominującą, ale również dowolnie interpretującą kwestie prawne jawił się jako przejaw władzy totalnej. Zob. A. Zinowiew, Homo sovieticus, London, 1984.
16. M. Holt, It’s time to start the slow school movement…, s. 266-68.
17. Uwidacznia się tu model antropologiczny, łączący wartości tradycji myślenia prawicowego i konserwatywnego z myśleniem lewicowym i modernistycznym.
18. Analogia między fenomenologią a filozofią powolności polega na tym, że oba projekty stają się narzędziami do osiągnięcia celu ostatecznego, czyli źródłowych danych świadomości, przy pierwotnym założeniu nierozstrzygalności czym te dane być powinny. Ciekawym pomysłem łączącym pedagogikę powolności i analizę fenomenologiczną jako narzędzie są projekty z zakresu ecopedagogiki. Zob. P. Payne, B. Wattchow, Phenomenological Deconstruction, Slow Pedagogy, and the Corporeal Turn in Wild Environmental, Canadian Journal of Environmental Education, 14/2009, s.15-16.
19. W sporze tym po części mieści się również główna oś podziału, między prawicą a lewicą w polskim życiu politycznym i społecznym po 1989 roku.
20. „Commonality of approach does not imply uniformity of practice”, [w:] M. Holt, It’s time to start the slow school movement…, s. 269.
21. M. Holt, It’s time to start the slow school movement…, s. 269-70.
22. Ruch Slow Food Polska. Zob. http://www.slowfood.pl
23. Ruch Slow City Polska. Zob.http://cittaslowpolska.pl
24.Jest już na rynku czasopism kilka pozycji promujących i odwołujących się bezpośrednio do filozofii powolności: www.slowlifepolska.pl; beslow.pl; slowlivemagazyn.pl.
25. Angielski portal internetowy www.sloweducation.com.uk, aktualnie zbiera i analizuje wszelkie tendencje i inicjatywy zarówno w przestrzeni teoretycznej, jak i praktycznej związane z ruchem slow w edukacji światowej.
26. Zob. M. Miksza, Zrozumieć Montessori czyli Maria Montessori o wychowaniu dziecka, Kraków 2014; Edukacja w systemie Marii Montessori-wychowaniem do wartości, red. M. Miksza, Łódź 2014, T. Olearczyk, Pedagogia ciszy, Kraków 2010; J. Wasiukiewicz, Pedagogika waldorfska w teorii i praktyce, Gdańsk 2002; Wychowanie bez lęku. Pedagogika steinerowska, red. J. Prokopiuk, Warszawa 1992.
27. Zob. E. Putkiewicz, A. Wiłkomirska, Szkoły publiczne i niepubliczne. Porównanie środowisk edukacyjnych, Warszawa 2004.
28. Zob. J. Jung-Miklaszewska, D. Rusakowska, Szkoły społeczne in statu nascendi, Warszawa 1995; Człowiek, szkoła, wspólnota: w kręgu edukacji społecznej, red. M. Mendel, Toruń 2002; E. Putkiewicz, A. Wiłkomirska, A. Zielińska, Szkoły państwowe a szkoły społeczne: dwa światy socjalizacji, Warszawa 1997.
29. Ciekawym przykładem badania trendów w edukacji jest projekt Księga trendów w edukacji 2.0, realizowany przez Young Digital Planet. Zob. Księga trendów w edukacji 2.0, dostępna w formie pdf. online: http://www.ydp.pl/wp-content/uploads/2015/10/trendbook-2.0-pl-final-20151021.pdf

 

Zobacz więcej

www.slowedukacja.pl